"Zgodnie z ustawą organizator czyli gmina nie musi
całkowicie finansować działalności instytucji". To
właśnie te słowa powinny widnieć nad drzwiami prowadzącymi do
każdej instytucji kultury. Nimi powinny być opatrzone wszystkie
druki wychodzące z naszych instytucji, każdy list, umowa, każda
ulotka czy plakat.
Bo nie ma słów, które bardziej niż te wpływałyby na naszą
rzeczywistość. Nikt nas nie musi finansować w całości. W końcu
przecież mamy granty, mamy dotacje ministerialne, czasem jakiś bank
otworzy konkurs grantowy. Mamy także, nieodnalezionych jeszcze, ale
przecież istniejących gdzieś tam, w wysokich wieżowcach ze szkła,
sponsorów, do których wystarczy tylko dotrzeć.
Gdzieś na horyzoncie majaczą te magiczne słowa, które co miesiąc wypowiada dyrekcja: "SAMOFINANSOWANIE".
Bo przecież możemy sami na siebie zarabiać, prawda?
Jak? To proste:
Możemy wynajmować sale na pezentacje. Tak, to etycznie naganne,
ale z czegoś prąd trzeba zapłacić. Przyjeżdzają do nas
sprzedawcy-prezentwerzy w szarych garniturach, z wagami, miarami,
garnkami, pościelą z wielbłąda albo merynosow. Nie bierzemy dużo,
kilkadziesiąt złotych za godzinę. Czasem w przerwie zdążymy
szepnąć klientom, których przecież znamy, bo przychodzą do nas
na kurs komputerowy, na kawę, na plotki - proszę nic nie kupować.
Możemy także organizować wydarzenia artystyczne. Takie,
oczywiście, które na siebie zarobią a może nawet przyniosą
dochód. Codziennie przychodza propozycje od agencji - wystarczy
tylko sięgnąć i voila! Taki zespół coverowy "XYZ",
który jest przez swoją agencję reklamowany hasłem "wyśmienita
zabawa za niewygórowaną cenę!", a w programie którego
znajdują się:
Szalone lata 60 m.in. – „Obladi oblada”, „Tak bardzo się
starałem”
Roztańczone lata 70 – m.in. – „ Daddy
cool”, „One way ticket”
Kolorowe lata 80 – m.in. –
„Cherry lady”, „Flames of love”
Dobre , bo polskie -
m.in. – „Małgośka”, ” Mój przyjacielu”
Przeboje
polskiego rocka m.in. – „ Ale w koło jest wesoło”, „ Mniej
niż 0”
Możemy organizować andrzejki, mikołajki. Wstęp - 30 zł (z paczką) lub 5 zł (bez paczki). Kursy komputerowe. Plastykę. Kogoś nie stać? Trudno, przykro nam, niestety, ale nie.
I oczywiście - piszemy granty. W tym roku są na zajęcia teatralne. W przyszłym - może będą granty na komputery. Na infrastrukturę. Musimy być elastyczni, bo przecież nie wiemy, jaki program grantowy wprowadzi ministerstwo na przyszły rok. Może będą pieniądze na pracę z seniorami. A może tylko na pracę z dziećmi? Lub gimnazjalistami? Mamy plan na 12 miesięcy. A potem? Potem zobaczymy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz