W życiu każdego Pracownika Mniejszych Ośrodków Kulturalnych w Większych Ośrodkach Miejskich jest chwila, gdy napotyka bratnią duszę - pracownika innej mniejszej instytucji.
Rozpoznają się w przeciągu sekundy, już po pierwszych słowach, które zazwyczaj wyglądają tak:
X: To ile właściwie osób pracuje u was?
Y: Dyrektor, pani księgowa, pani Krysia od sprzątania, pan Waldek od spraw technicznych, Krzychu i ja.
X: A właściwie to co u siebie robisz?
Y: Właściwie to... robię to, czego nie robi Krzychu.
X: A Krzychu?
Y: Robi to, czym ja się nie zajmuję.
X: A co wpisali ci w umowę?
Y: Właściwie to wszystko.
I tak właśnie rodzi się prawdziwe braterstwo krwi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz